Rytuały – moje praktyki magiczne

by Marvelous Wave

IDZIE JESIEŃ.


Pierwszy raz od 7 lat spędzę ją w Polsce a nie w Australii. Wiem, że istnieją wśród nas istoty dla których spadające liście, cebulowaty ubiór i kakao pod kocem jest czymś fascynującym. Ja zaliczam się do grupy słońce cały rok.
Wychodzę jednak na przeciw ponurym popołudniom i z zawziętością maniaka obiecuje sobie nie złamać swojego postanowienia: „Nie słońce stanowi o naszym dobrym humorze.”
Przygotowałam z tej okazji listę wszystkich rytuałów, które pozwolą nam przetrwać ten czas oczekiwania na lekkie ubrania.

Niektórzy chodzą na jogę, inni palą kadzidła, świece, czytają książki, są też Ci co medytują, modlą się, piszą dzienniki, parzą zioła piją napary. Kąpiel z suszonymi kwiatami zawsze spoko, mantrowanie, afirmowanie, wizualizacje, praktyki przyciągania? Warsztaty gongów tybetańskich, ceremonia kakao, vipassana ?

Wszystko to po to by powrócić do swojego naturalnego stanu, jakim jest stan odprężenia i relaksu. Im więcej mamy obowiązków tym mniej czasu dla siebie. A im mniej czasu dla siebie tym więcej stresu, niepokoju i poczucia zagubienia. Istnieją naprawdę fajne narzędzia, które lubię nazywać rytuałami i które pozwolą Wam uwalniać się od wszystkich złych emocji.

Jak na księżniczkę relaksu przystało, mam ich wiele, ale zaufajcie mi… Jak robię je wszystkie ( a zajmuje mi to czasem do 3h dziennie ) potrafię spać tylko 6-7h, nie pić kawy i zrobić o wiele więcej niż w okresie gdy się lekko opuszczam.
Natomiast, jak tylko robię sobie „wakacje” od dyscypliny, czuję jak spada moja energia, radość, chęć do działania.

Za to w momentach w których czuję, że dbam o całą siebie holistycznie – moje ciało duch i umysł odwdzięczają się tym samym. Zatem – jeśli dobrze się czuję to dobrze myślę. Jeśli dobrze myślę – jestem pozytywna, ściągam na siebie samych pozytywnych ludzi i zdarzenia. To takie proste a zarazem tak trudne…

Do rzeczy…

Rytuały poranne ( przed pracą ). Czasami wszystko, czasami naprzemiennie. 

CIAŁO

  • Ssanie oleju kokosowego – usuwa z ciała toksyny, wirusy i grzyby
  • Woda z miodem, imbirem i cytryną
  • Zioła, suplementy, esencje, soki – tutaj w moim stałym zestawie jest zawsze chlorella, spirulina, zielony sok, wyciąg z czarnego orzecha ( zabija grzyby ), witamina c i d.
  • Joga kundalini / bieg / siłownia ( z niej zrezygnowałam na czas pracy u francuskiego świra ), tybetańskie rytuały

DUCH

  • Medytacja – w zależności od nastroju. Od pół roku medytuję vipassane, wcześniej medytacje na odpuszczenie, wdzięczność, uwolnienie stresu, determinację itp.
  • Palenie kadzideł ( robię to rano i wieczorem )
  • Tybetańskie rytuały
  • Joga kundalini

UMYSŁ

  • Pisanie dziennika – codziennie przed medytacją. Dzięki temu wyrzucamy z głowy wszystkie śmieci, złe emocje, problemy w pracy, złość na koleżankę itd. Z tak czystą głową o wiele łatwiej usiąść do medytacji w której zamiast przerabiać po raz kolejny kłótnie ze złośliwą koleżanką zaakceptujemy fakt, że tak się stało, podziękujemy za doświadczenie i odpuścimy dla własnego świętego spokoju.

Rytuały wieczorne

CIAŁO

  • Zdrowe zbalansowane jedzenie
  • Kąpiel ( polecam borowinową dla podwójnego relaksu i detoksykacji )

DUCH

  • Wieczorna medytacja
  • Świece, kadzidła

UMYSŁ

  • NIGDY PRZENIGDY: nie śpię z telefonem w sypialni. Staram się ( to często nie wychodzi ) nie oglądać TV do późna, zamiast tego czytam książkę.

Jak powiedział Andy Puddicombe – angielskim pisarz, mówca i nauczycielem medytacji i uważności a także założyciel Headspace – aplikacji do medytacji z którą stawiałam swoje pierwsze kroki : „Nie zawsze możemy zmienić to, co dzieje się wokół nas, ale możemy zmienić to, co dzieje się w nas.”

A to zmienimy ucząc się zwalniać, akceptować, odpuszczać i uwalniać.

=

0 comment
1

Może Ci się spodobać

Leave a Comment